fbpx

Koronawirus nie jest wyjątkowy

W związku z obecną pandemią stajemy przed trzema głównymi pytaniami:
Czy jest możliwe, że nie zarazimy się koronawirusem, jeżeli separujemy się od społeczeństwa?
Czy w naszej mocy jest nie zarazić się koronawirusem, nawet jeśli nie separujemy się od społeczeństwa całkowicie?
Czy mamy szansę uodpornić się szczepionką bez skutków ubocznych?
Czy uda nam się stawić czoła wszechobecnym obawom?

Koronawirus dzieli społeczeństwo ludzkie na kilka grup. Najbardziej zagrożone są osoby, u których występują kliniczne objawy wirusowego zapalenia płuc, a stan zapalny stopniowo atakuje ich serca, tętnice, nerki i inne narządy. Ich organizm jest zależny od kontrolowanej wentylacji, a wynik zależy od tego, czy uda im się przekonać ogólne uszkodzenie organizmu. Decyduje o tym stan medyczny pacjenta. Pacjent utrzymywany jest w śpiączce farmakologicznej a jego odżywianie i funkcje życiowe są kwestią urządzeń. Ja sam przebywałem w takim stanie przez miesiąc i wcale nie lubię o tym pamiętać.

Niszczycielskie reakcje

Kiedy dana osoba ma szczęście i może zostać wybudzona z kontrolowanej śpiączki, następują miesiące rehabilitacji. Możliwe komplikacje nie koniecznie muszą wynikać z aktywności samego koronawirusa, ale z odpowiedzi immunologicznej organizmu, która ostatecznie jest niszcząca. Taka reakcja wskazuje, że układ odpornościowy nie jest odpowiednio kierowany. Podobna sytuacja następuje w chorobach autoimmunologicznych lub przy alergiach. Rezultatem jest zawsze powstawanie kompleksów immunologicznych, które są ratunkiem dla organizmu. Ale są też problemem toksycznym, jak ich obecność w organizmie przypomina stan zapalny i aktywność wirusów. Samooczyszczanie trwa wiele miesięcy i jest subiektywnie bardzo nieprzyjemne.

Nic nadzwyczajnego

Druga grupa chorujących wykazuje łagodne objawy wirusowe. Dla tych osób potrzebne jest raczej wsparcie psychiczne, wystarczająca ilość płynów i kilku dni w łóżku. Ich wtórne problemy mogą być takie same jak w pierwszej grupie. Tak jak w przypadku innych chorób grypy i paragrypy, żadne leczenie nie pomaga. Trzecia grupa osób jest całkowicie bezobjawow, najwyżej po prostu czuje się zmęczeni. Ci ludzie są niebezpieczni jako nosiciele wirusa. Nie ma nic nadzwyczajnego w chorobie wywoływanej przez koronawirusa, objawy są podobne do grypy. Uderzająca jest tylko infekcyjność. Historycznie rzecz biorąc, można by znaleźć wiele podobnych epidemii lub nawet gorszych, ale w ubiegłym wieku ludzkość przekonała się, że jest silniejsza od natury. To jednak pomyłka. W przeszłości epidemie, takie jak polio, krztusiec, błonica, ospa i inne, zwalczano przez szczepienia. Jest zatem prawdopodobne, że ta epidemia będzie miała podobny przebieg.


Tekst opracowany na podstawie artykułu dr. Josefa Jonasza, opublikowanym w magazynu INFO MARION, w styczniu 2021 roku.

Write a comment